CZY NAUKA KOŚCIOŁA JEST SPRZECZNA Z TEORIĄ EWOLUCJI?

Czytając pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju można odnieść wrażenie, iż Biblia przedstawia nam kreacjonistyczną wersję stworzenia świata. Miałby on powstać na przestrzeni kilku dni, podczas których Bóg powoływał do istnienia materię, świat ożywiony, a w końcu samego człowieka. Czy obraz stworzenia świata zawarty w Biblii przeczy teorii ewolucji (pod tym pytaniem zazwyczaj kryje się pojęcie ewolucji biologicznej)? Czy należy opowiedzieć się po stronie kreacjonizmu, czy też ewołucjonizmu?

Starotestamentalny tekst Księgi Rodzaju wskazuje, że wszystkie istoty żywe pochodzą ostatecznie od Boga. Słowo „stworzyć” zawsze łączy się z Bogiem jako podmiotem i oznacza powołanie czegoś do życia bez istniejącego uprzednio materiału. Świat został stworzony przez Boga, ze względu na człowieka będącego Jego partnerem w dialogu. Taką podstawową myśl przekazuje nam natchniony tekst. Nie jest on naukowym opisem stworzenia świata, lecz przekazem treści o charakterze religijnym: Bóg jest Stwórcą świata i człowieka. Otwartą kwestią jest sposób, w jaki świat został stworzony…

Dominujący dziś pogląd stanowi teoria ewolucji, pojmowana jako ciągły rozwój organizmów, które mają coraz bardziej złożoną budowę i dzięki temu pełnią różne funkcje. Organizmy przystosowują się do życia w otaczającym je środowisku, a także do gatunków, które z nimi sąsiadują. Czy należy zatem oddzielić treść religijną przekazaną przez Objawienie od wyników badań naukowych zmierzających do odpowiedzi, w jaki sposób powstał świat?

Teoria ewolucji w pełni zgadza się z nauką Kościoła, gdy nie wyklucza ostatecznego odniesienia do Boga Stwórcy. To, co istnieje, odnoszone jest ostatecznie do Boga -przyczyny istnienia. Jedynie Bóg nie ma przyczyny istnienia. Jan Paweł II podczas audiencji generalnej (29 I 1986 r.) powiedział: „Dlatego wypowiedzi (Biblii) nie sprzeciwiają się w żaden sposób ogólnej teorii ewolucji świata, jeśli ogranicza się ona do przy-rodoznawczo-weryfikowalnych wyników”, bowiem „rzeczy u samych swoich podstaw noszą ślady zależności; wszystkie one w swojej najgłębszej istocie podporządkowane są Bogu”. Problem rodzi się wówczas, kiedy wyniki nauk przyrodniczych odnosi się do kwestii istnienia Boga lub kiedy prowadzą one do wyłącznie materialnego ujęcia człowieka. W ten sposób wykraczają poza sferę badawczych możliwości i „zabierają” nieuprawniony głos w kwestiach teologicznych czy też filozoficznych.

Zadaniem Kościoła nie jest weryfikowanie teorii naukowych i dlatego Urząd Nauczycielski Kościoła nie może „zatwierdzić” teorii ewolucji jako jedynego wytłumaczenia powstania świata. Zadaniem nauki Kościoła jest ukazanie prawdy, że Bóg jest Stwórcą; zadaniem współczesnych nauk jest prowadzenie badań, by można było stwierdzić, w jaki sposób powstał świat. Teoria ewolucji tłumaczy zatem sposób powstania świata, człowieka i pozostaje w zgodzie z nauką Kościoła, kiedy uznaje Boga jako ostateczną przyczynę powstania świata i nie redukuje człowieka do wymiaru biologicznego.